• Dr Łukasz Ordynowski

OKO PRAWDĘ CI POWIE ? O BLEFAROPLASTYCE INACZEJ

Blefaroplastyka z definicji to zabieg polegający na korekcji nadmiaru skóry powiek. Może dotyczyć samej skóry powieki górnej jak i dolnej (zabieg może być wykonany jednoczasowo) jak i przedziałów tłuszczowych powiek tzw. przepuklin tłuszczowych (typowe „worki” i uwypuklenia powieki). Ryć1.

Nadmiar skóry na powiekach oraz wrażenie „zmęczonego oka” wiążemy zwykle z procesem starzenia się, kiedy skóra oraz mięśnie okolicy oka ulegają zwiotczniu, jednakże może on wystąpić także u młodych pacjentów u których wrodzona budowa oka powoduje podobne wrażenie.

Poza aspektem czysto estetycznym istnieje całe spektrum psychologii dotyczącej emocji oraz warunkowania ludzkich zachowań mających swój początek w tym niewielkim płatku skóry. Wiele badań wskazuje, iż człowiek podświadomie czyta wyraz twarzy innych ludzi, przypisuje im określony stan emocjonalny, nastawienie i warunkuje w ten spoób swoją odpowiedź na nie. Odbywa się to w pierwszej kolejności poprzez ocenę okolicy oczu, w drugiej zaś okolicy ust.

Dzieci po narodzeniu juz w kilka miesięcy potrafią bezbłędnie odróżnić twarz własnej matki od twarzy innej kobiety, zaś uśmiech jest gestem rozpoznawanym z odległości ponad 50 metrów. Atawistycznie umiejętność ta była ewolucyjną zdobyczą pozwalającą wstępnie ocenić czy zbliżający się ludzie są wrogo czy pokojowo nastawieni.


Ryć1. Przykładowe linie cięcia przy blefaroplastyce górnej i dolnej. Źródło

wikiwand.com





Od najmłodszych lat dzieci wpatrują się w twarze opiekunów, aby jeszcze przed opanowaniem mowy umiały ocenić ich nastawienie, stan emocjonalny; złość, ulgę, radość. Określonym wyrazom twarzy, ułożeniu tkanek miękkich, skurczowi mięśnia następnie przypisywane są skomplikowane algorytmy przekładające się na odczyt emocji i nastawienia drugieo człowieka (Ryć 2) Wzory ćwiczone później przez całe dzieciństwo i dorosłe życie, jak np.: zaciśnięte usta = złość, usta w „podkówkę” = smutek, zmarszczone brwi = zmartwienie, zamieniająsię w utarte schematy.


Ryć.2 Source: http://upliftconnect.com/biology-and-culture-human-emotion/

Naturalnie wachlarz ludzkich emocji jest niezwykle bogaty. Nasz umysł starając się nam pomóc tworzy wzory także subtelniejszych uczuć, jak nastawienie do pracy, pogarda, błogość, arogancja, zaciekawienie, przebiegłość, znudzenie, lekceważenie oraz całą mieszankę wyżej wymienionych i wielu innych w dążeniu do perfekcji w szybkim i precyzyjnym odczytaniu ludzkich emocji. Ewolucyjnie jest to pożądane, ponieważ im większa umiejetnośc obserwacji, empatii, właściwego odczytu - tym lepsze relacje społeczne. Sprawne rozszyfrowanie intencji rozmówcy daje nam


możliwość płynnego wyboru własnej reakcji. Wielokrotna powtarzalność określonego wzoru twarzy połączonego z konkretym stanem emocjonalnym i nastawieniem człowieka pozwala nam w końcu uwieżyć w niezawodność naszego systemu „Wczesnego Oceniania” (i często Ostrzegania -jakże mu dziwnie z oczu patrzy!”).




Po zakończeniu owej fazy półświadomej edukacji tak przygotowane narzędzie zaczyna działać autonomicznie, niejako w tle, towarzysząc nam po cichu w domu, na ulicy, w pracy, przy zatrudnianiu pracowników jak i ich zwalnianiu.

Przy ocenie przyjaciół naszych dzieci (podejrzanie często przyjmującej cechy zblazowania) jak i ich rodziców (czasem jako nie mniej podejrzanie „zarozumiałych”).

Mózg człowieka przez tysiące lat w niesprzyjającym otoczeniu był nastawiony na system oparty na adrenalinie i hormonach stresu walka/ucieczka. Stąd decyzja o zaufaniu i zachowaniu spokoju wymagała większej ilości pozytywnych bodźców niż reakcja obronna.

W dzisiejszym świecie ludzi w garniturach nasz wewnętrzny strażnik bedzie domagał się stosunku powiedzmy 3:1 (trzech pozytywnych aspektów na twarzy drugiego człowieka w porównaniu do jednego negatywnego), aby wydać przychylną ocenę.

Badania pokazują, iż nasz mózg nadaje priorytet wiadomościom niewerbalnym nad werbalne, dlatego np. gdy słyszymy slowa „kocham cię”, lecz toważyszy im chłodne spojrzenie i zacisnięte usta mamy tendencję, aby w nie nie wierzyć.

Wracając na grunt medycyny estetycznej zmiany występujące z wiekiem, a więc wiotkość tkanek miękkich, zaniki kostne struktur twarzoczaszki czy zmiany w napięciu mięsni twarzy mogą prowadzić do fałszywych wniosków w postrzeganiu i ocenie drugiego człowieka. Wyuczone przez nas schematy odbioru emocji odbitych w twarzy rozmówcy (przy ww. zmianach, ale także w przypadkach niektórych cech wrodzonych lub zmian pourazowych w ekspresjii) mogą owocować mylną interpretacją. Ma to ogromne znaczenie w każdej relacji interpersonalnej - zawrówmo w związkach, w ocenie twarzy partnera, ale także na rynku pracy, kiedy tzw‚ „pierwsze wrażenie”, jakie wywrzemy na przyszłym pracodawcy może sie okazać kluczowe. Na codzień możemy usłyszeć: „dlaczego sie tak smucisz”, „wyglądasz na złego”, „znów masz naburmuszoną minę”, „wygląda na wredną”, co nie zgadza się realnymi cechami charakteru i z odczuwanymi wewnątrz emocjami.

W swojej pracy, prowadząc szkolenia dla lekarzy oraz w trakcie konsultacji pacjentów staram się pracować z „wyrazem twarzy, a nie z samymi zmarszczkami”, gdyż zmarszczki są często wtórne i nie zawierają tak mocnej wiadomości społecznej jak ocena całokształtu naszej twarzy.

W technikach liftingujących - a więc zminiających ustawienie wektorów na twarzy "pozytywny" (instynktownie czujemy, że te „negatywne”, skierowane w dół, dociążają twarz i sprawiają, że jej odbiór jest niekorzystny) staramy się skorygować tkanki policzka, owal twarzy, często także usta w taki sposób, aby kąciki nie były skierowane ku dołowi.

Okolica oka jednak rządzi się nieco innymi prawami i aby uzyskać odpowiednie otwarcie, „przytomne spojrzenie”, zniwelować wrażenie „smutnego” oka, nadmiar skóry należy usunąć a pozostałą okolicę (zarówno powieki górnej jak i dolnej) zrewitalizować.

Już tak niewielki zabieg może prowadzić do spektakularnej zmiany w odbiorze naszej twarzy - zarówno patrząc rano w lustro, jak i przez naszych bliskich oraz środowisko zawodowe.


Sam zabieg od strony technicznej przeprowadzany jest w znieczuleniu miejscowym po uprzedniej konsultacji okulistyczej i wykonaniu badań krzepliwości krwi. Pacjent nie odczuwa bólu. Czas trwania zabiegu to około jednej godziny. Rekonwalescencja podstawowa trwa 7 dni (do zdjęcia szwu śródskórnego, zostwiającego minimalną bliźnę). Często w odstępie kilku tygodni od zabiegu blefaroplastyki proponujemy zabieg laserowy celem rewitalizacji skóry.

Zapraszam na konsultację!






224 wyświetlenia0 komentarz

Ostatnie posty

Zobacz wszystkie